Wygląda na to - niestety, można powiedzieć - że Wolna Europa wciąż potrzebna, jak za starych niedobrych czasów. Tym bardziej, że szykuje się chyba nowe wydanie zimnej wojny. Cynicznie mówiąc - właściwie czemu nie? Poprzednia zakończyła się zwycięstwem Zachodu: wyzwoleniem ujarzmionych przez Sowiety narodów i poszerzeniem granic świata demokratycznego. Miała też inne dobre strony: konsolidowała Europę i zbliżała ją do Ameryki. Było wprawdzie ryzyko, że dwa mocarstwa skoczą sobie do gardeł i zrobi się naprawdę gorąco, były represje wobec dysydentów, ale udało się. No bo to była w dużej mierze wojna nerwów, jak w pokerze, kto dłużej wytrzyma napięcie>Nauka z tego, że nie trzeba od razu "tam być, aby walczyć" , trzeba twardo, ale "miękkimi" środkami (soft power), pałkę trzymając za plecami. Z uznaniem dla danwej i nowej Wolnej, a.widzisz
Napisał A. Widzisz, dzień 08/25/2008 o 15:58