|
Po wstrząsie wywołanym tragiczną katastrofą pod Smoleńskiem nadeszły kolejne wstrząsy: spowodowane brakiem profesjonalizmu w najważniejszych instytucjach państwa i w mediach. Przyczyną katastrofy nie było przecież zrządzenie boskie czy fatum wiszące nad naszym krajem i narodem. Był to zbieg fatalnych okoliczności, które jednak były do przewidzenia i uniknięcia. Wszystko wskazuje na to, że zawiedli ludzie, instytucje, procedury. No bo ktoś planował tę podróż, ktoś ją przygotowywał, ktoś podjął decyzję o starcie i lądowaniu. Niekompetentnie. Jeśli uświadomić sobie jak wiele w państwie - zwłaszcza w razie sytuacji kryzysowej - zależy od tych ludzi, instytucji i procedur, można doznać szoku, po szoku. Kolejny wstrząs to brak profesjonalizmu mediów, głównie telewizji. Przez ponad tydzień wielu dziennikarzy świadomie, z przekonaniem zrezygnowało z uprawiania swojego zawodu, tj. zdobywania, analizowania i przekazywania informacji na temat przyczyn, okoliczności oraz bezpośrednich i dalekosiężnych skutków katastrofy. Zamiast tego przyjmowało rolę żałobników, do tego nie panujących często nad emocjami. Ani rozsądkiem, zaklinając rzeczywistość, która teraz, nagle stać się miała lepsza zarówno u nas, jak i na świecie. I tak na wszystkich polskich stacjach i kanałach. Katastrofa. Szokowały mnie jeszcze inne reakcje. Ale nie chcę więcej szokować. |