Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Home arrow O nas arrow Jubileusz Ewy Chciuk-Celt
Jubileusz Ewy Chciuk-Celt
Ewa Celt. Fot. Bogdan Żurek
Losy Ewy, z d. Lovell, wcześnie skrzyżowały się z losami jej przyszłego męża Tadeusza Chciuka. Poznali się w Drohobyczu, gdzie mieszkali, na porannej mszy szkolnej. Ewa była w harcerstwie, podobnie jak Tadeusz, stali obok siebie w pierwszym rzędzie, on, już jako harcmistrz Związku Harcerstwa Polskiego, ze sztandarem. On miał 21 lat, ona 14. Od tego czasu Tadeusz myśli i pisze o niej „Ewamoja”. Przejawem uczuć był też przyjęty przez Tadeusza Chciuka pseudonim „CELT”. C - od Chciuk, E – od Ewa, L – od Lovell, T – od Tadeusz.  

Po agresji sowieckiej na Polskę we wrześniu 39 Ewa wraz z matką i bratem Jerzym musiała uciekać przed wywózką na Sybir. Ojciec, Hallerczyk, znalazł się wcześniej na Węgrzech z wojskiem. Tadeusz Chciuk-Celt kursował już jako kurier między konsulatem polskim w Budapeszcie a Lwowem, pomagając ludziom w ucieczce spod okupacji sowieckiej. Rodzinę Ewy przeprowadził na Węgry „Mały Władzio”, czyli Władysław Ossowski, „król kurierów” upamiętniony przez Celta w książce „Biali kurierzy”. Mama podczas ucieczki osłabła i wróciła do Polski. Ewa z bratem dołączyła do obozu dla internowanych polskich oficerów, gdzie przebywał ich ojciec.

Ewa zrobiła maturę w polskim gimnazjum założonym przez księdza Bélę Vargę w Balatonboglár. Ks. Béla Varga i jego parafianie pomagali uchodźcom z Polski pozostającym na Węgrzech a także uciekinierom zmierzającym do armii polskiej we Francji, udzielali też schronienia kurierom rządu londyńskiego. Ksiądz Varga zasłużony później polityk - po wojnie przewodniczący pierwszego Zgromadzenia Narodowego, potem orędownik suwerenności Węgier na emigracji - pomógł jeszcze nie raz Celtom. Przeprowadził m.in. Tadeusza Chciuka-Celta w 1940 jako swego brata do Szwajcarii, stamtąd droga późniejszego emisariusza wiodła przez Francję do Londynu.

Po maturze Ewa rozpoczęła studia romanistyczne na Uniwersytecie w Budapeszcie. Trwało to 2 lata. W końcu 1944 r. do Budapesztu zaczęła zbliżać się armia sowiecka. Niemcy wycofali się z Pesztu na prawy brzeg Dunaju, podminowując wszystkie mosty. 6 listopada 44, wracając do miasta w Budzie (Peszt już padł) Ewa znalazła się na moście, który wyleciał w powietrze. Cudem przeżyła, z rzeki wyciągnęłą ją łódź; trafiła do szpitala wojskowego, ale zajął się nią jeden z lekarzy i umieścił u swojej rodziny. Szpital, w którym była, wkrótce został zbombardowany. Bitwa o Budapeszt trwała kilka miesięcy.

Po pewnym czasie znów spotkała księdza Vargę z polskiego gimnazjum. Dał jej schronienie w klasztorze, zaczęły się przygotowania do wyjazdu do Polski. Wcześniej Tadeusz zrobił rozeznanie i dał znać Ewie, że można wracać. W bydlęcych wagonach Ewa 3 tygodnie jechała do Krakowa. Był sierpień 1945.

W Krakowie podjęła na nowo studia, na romanistyce. W grudniu 1945 r. Tadeusz Chciuk-Celt, podczas okupacji bohaterski cichociemny dwa razy skaczący ze spadochronem do Kraju jako emisariusz rządu londyńskiego, przyleciał oficjalnie do Polski jako sekretarz alianckiej Misji do spraw Demobilu. Celem misji, której inicjatorem i kierownikiem był Józef Retinger, było przekazanie Polsce materiałów i sprzętu pochodzących z armii amerykańskiej i brytyjskiej. 19 grudnia 45 Ewa wzięła z Tadeuszem ślub kościelny. Chciuk-Celt miał zamiar dopisać żonę do paszportu dyplomatycznego i zabrać ze sobą do Londynu. Dzień przed odlotem, w kwietniu 1946 r. oboje zostają aresztowani przez UB pod zarzutem szpiegostwa. Ewa była wówczas w ciąży z pierwszą córką Oleńką.  

Po interwencji Stanisława Mikołajczyka oboje zostają po 2 tygodniach wypuszczeni na wolność, ale wciąż są nękani przez UB. Chciuk-Celt podejmuje współpracę z Polskim Stronnictwem Ludowym, które próbuje przeciwstawić się sowietyzacji kraju. Zagrożony powtórnym aresztowaniem Chciuk-Celt uchodzi z Polski z rodziną we wrześniu 1948 r. znanymi sobie trasami „białego kuriera”. Uciekają z całą grupą uchodźców politycznych przez Słowację do Wiednia a potem do Paryża.

W Paryżu Ewa kontynuuje studia na Sorbonie; otrzymuje skromne stypendium, pomaga jej profesor Jan Kott. Mąż pracuje w PSL, jest prezesem Stronnictwa w Okręgu Paryż i instruktorem harcerstwa. W lutym 1952 r. Chciuk-Celt dostaje angaż do tworzącej się w Monachium polskiej redakcji RWE. Ewa przyjeżdża do Bawarii w marcu, w kwietniu również zaczyna pracę w archiwum RWE. Jej pierwszym zadaniem jest skatalogowanie poloników w bawarskiej Staatsbibliothek. Po wewnętrznych reorganizacjach zostaje pracownikiem polskiej części Działu Badań i Analiz, tzw. researchu. W RWE przepracowuje 35 lat, do lipca 87 r. gdy przechodzi na wcześniejszą emeryturę.

Ewa wychowała czworo dzieci, dwóch synów i dwie córki. Wszystkie mieszkają w USA.
Od śmierci męża (w kwietniu 2001 r.) Ewa Chciuk-Celt z wielkim oddaniem pielęgnuje pamięć o zmarłym bohaterze. Niedawno, wraz z innymi członkami rodziny, odbierała przyznany pośmiertnie Taduszowi Chciukowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazdą. Dba o „Celtowo“ – dom Celtόw w podmonachijskim Planegg. Pozostała wierna swoim wcześniejszym zainteresowaniom: Indiami, Tybetem i Wandą Dynowską-Umadevi (1888-1971), słynną Polką, tłumaczką literatury hinduskiej, orędowniczką sprawy tybetańskiej.

Jubilatce życzymy wiele lat w zdrowiu i pogodzie ducha. BB
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Komentarze

You must javascript enabled to use this form

Musisz się zalogować by móc dodać komentarz.
Komentarze wyrażają jedynie opinie ich autorów a nie redakcji.

Sonda

Czy nowa ustawa o kombatantach objąć powinna także osoby działające na emigracji, w tym w RWE?
Patrząc z dzisiejszej perspektywy, czy Radio Wolna Europa powinno nadawać dłużej niż do 1994 r.?
Padł postulat aby Radio Wolna Europa trafiło do podręczników historii. Jaka jest Twoja opinia?
© 2017 wolnaeuropa.org
Zawartość strony: Andrzej Borzym redakcja@wolnaeuropa.org
Administracja: Tomasz Komorek administracja@wolnaeuropa.org

Ta strona nie jest w żaden sposób związana z RFE/RL, Inc., które nie ponosi
odpowiedzialności za jej zawartość.